Tomasz RaczekKrytyk filmowy. Nie bał się publicznie przyznać do tego, że jest gejem. Zamiast społecznego
potępienia zbiera gratulacje. I mówi: było warto.
To społeczeństwo jest lepsze, niż myślimy, lepsze nawet, niż sądzi samo o sobie. Następnego dnia po publikacji
„Faktu”, gdzie otwarcie powiedziałem, że jestem gejem, znalazłem w skrzynce list bez znaczka. Aha, pomyślałem,
zaczęło się. A tu pełne zaskoczenie. Napisała sąsiadka z osiedla, z wyrazami podziwu i sympatii i chęcią bliższego
poznania. Tak samo było w niewielkim Łukęcinie nad morzem, gdzie spędzam wakacje. Ludzie podchodzili
i gratulowali. Najważniejsze, że moje wyznanie nie przysłoniło tego, czym się zajmuję, czyli fi lmu.
Polska zaskoczyła mnie pozytywnie. Homofobia jest tam, gdzie ludzie nie znają żadnego geja, nie mieli okazji
poznać, jakim jest człowiekiem. To raczej lęk przed obcością i innością. W Polsce nigdy nie było stosów,
a władzy nie udało się wmówić ludziom nienawiści. Poza tym Polacy cenią odwagę. Zauważyłem, że im więcej
mam w życiu odwagi, tym lepiej mi się żyje. Warto było.

Paprocki & Brzozowski
Twórcy wiosennej kolekcji dla Reserved. Pracują w duecie, uzupełniają się. To dla nich wielka wartość.
Przechadzka na skróty zawsze jest kusząca. Ale w naszym przypadku fundament znacznie trwalszy położyła metoda
małych kroków niż system łatwego skrótu. Nie znaliśmy nikogo z Warszawy. Zauważono nas dzięki naszym pomysłom.
Najważniejszym momentem zawodowym był na pewno nasz pierwszy pokaz w Warszawie w 2004 roku.
I wszystko zaczęło się „na poważnie”. Sukces jest wtedy, gdy logo i metka mówią same za siebie. Dla nas sukcesem
jest to, że wciąż możemy robić to, co kochamy. Dlatego nie osiadamy na laurach, pracujemy. W przyszłym roku
chcielibyśmy otworzyć kolejny autorski butik. Z czasem, kiedy poczujemy, że to właściwy moment, chcielibyśmy
też spróbować swoich sił poza Polską.


Anja Rubik
Twarz Chloé i Oscara de la Renty. Wciąż głodna sukcesów.
Był moment, gdy zaczęło mi bardzo dobrze iść w zawodzie. Zrobiłam kilka
niezłych pokazów w Paryżu, miałam ciekawe propozycje, ale postanowiłam
nagle przystopować i skończyć szkołę. Przez dwa lata robiłam tylko te
kampanie, które umożliwiały mi przeżycie i opłacenie czesnego w szkole.
Bez rodziny, sama, w szkole dwujęzycznej. Było mi bardzo ciężko. Potem znów
musiałam o siebie zawalczyć, a było to cięższe, niż gdybym zaczynała od zera.
Ciągnęła się za mną opinia tej, która nie skorzystała z wcześniejszej „szansy”.
Przetrwałam, przebiłam się. Wciąż mam niedosyt sukcesów i cały czas chcę iść
do przodu. Staram się przyjmować tylko te propozycje, które mi odpowiadają.
I nie przejmować się rzeczami, na które nie mam wpływu.


Jarosław Kuźniar
Wielkie odkrycie telewizyjne. Dziennikarz i showman w jednym. To on budzi nas w weekendy w TVN24.
Nie miałem wielu dróg do wyboru. Była jedna ścieżka: prosta, ale bardzo długa, trwająca 15 lat. Lokalne radio,
gazeta, radio regionalne, dwie stacje ogólnopolskie i wreszcie telewizja. Drogę znacznie by skrócił
ojciec dziennikarz. Szczęśliwie mój jest kierowcą. Czy kiedyś ryzykowałem? Tak. Najpierw decydując
się na wyjazd do Warszawy, a potem na zamianę mikrofonu na kamerę. Zarówno za pierwszym,
jak i za drugim razem wybierałem rzeczy całkowicie mi obce. Jak się jednak okazało, szybko oswajalne. Jestem
facetem wiecznie narzekającym na swoją pracę, więc pewnie nie dam się niczemu uśpić. Wiem, że trzeba
robić swoje. Dobrze, lepiej i najlepiej. Moje decyzje: rozwód z radiem i konkubinat z telewizją okazały się
trafne. Nazywa się brzydko, ale fajnie smakuje.


Sebastian Karpiel-Bułecka
Lider grupy Zakopower wie, że nie warto chodzić na skróty. I trzeba być wiernym sobie. To popłaca.
Nie warto robić niczego dla sławy. Nie wolno się na tym koncentrować.
Robię to, co kocham. Moją wielką miłością jest muzyka, a sukces jest
wypadkową wielu czynników, przede wszystkim konsekwencji w działaniu.
Na wszystko trzeba ciężko pracować. Jeśli coś przychodzi bez wysiłku, to
równie łatwo odchodzi. Dlatego nie warto chodzić na skróty. Wiem, że łaska
pańska na pstrym koniu jeździ, ale ja będę dalej szedł tą samą drogą. Nie ma
tu miejsca na kompromisy, ale jest na konsekwencję. Wierzę, że mi się uda.


Marcin Dorociński
Okrzyknięty następcą Zbyszka Cybulskiego. Mądry aktor o wielu twarzach.
Johnny Depp powiedział kiedyś, że aktor, który myśli, iż jest na szczycie,
już jest skończony. Dla mnie nie ma szczytu. Nie chcę mieć swoich pięciu
minut, tylko swoje pięćdziesiąt lat. Robię zatem to, w co wierzę, a im
bardziej robię to, co chcę, tym bardziej to się ludziom podoba. Od lat robię
swoje. Do każdej pracy podchodzę tak, jakby to był pierwszy raz. Doświadczam
wielu rzeczy, spotykam mnóstwo ludzi, a życie samo się dobrze układa.


Marta Żmuda Trzebiatowska
Główna rola w komedii „Nie kłam, kochanie”, za moment superpopularny serial. Marta jest
na ustach wszystkich, ale nie zachłystuje się sukcesem.
Sława, sukces – to wielkie słowa. Jeszcze nie wiem, co one znaczą. Myślę, że trzeba na nie ciężko pracować. Jestem
teraz na początku długiej i krętej drogi, z której łatwo zboczyć. Czy jestem przygotowana na tę wyprawę, pokaże
czas. Moim celem jest pozostać w zgodzie z samą sobą. Może to brzmi infantylnie, ale czasami to, co najprostsze,
najbliższe sercu, ma największą moc. Myślę, że miarka sukcesu jest w każdym z nas i tylko my sami jesteśmy
w stanie ocenić samych siebie. Wszystko zależy od tego, czy cel, który sobie stawiamy, został osiągnięty i w jaki
sposób. Nie skupiam się na sukcesach, nie celebruję ich, tylko idę dalej, stawiam sobie nowe zadania, skupiam się
na pracy, staram się rozwijać. Liczę też na to, że los będzie dla mnie łaskawy, a szczęście nie będzie mnie opuszczać.


Ania Dąbrowska
Obojętne, czy w spodniach, czy w sukience, każda jej płyta jest sukcesem. I wydarzeniem. Fantastyczna!
Nigdy nie miałam poczucia, że podążam trudną drogą. Wręcz przeciwnie, wydawała mi się ona jedyna. Pewnie
dlatego, że nie robiłam nic na siłę, tylko to, co naprawdę lubię. W muzyce sukces mierzy się poziomem popularności,
liczbą odtworzeń radiowych i telewizyjnych oraz częstotliwością pojawiania się w kolorowych pismach. Czasami
może to wszystko spowodować jedna piosenka. Dopóki rzeczywistość jest dla mnie inspirująca i jestem jej częścią,
nie ma mowy o uśpieniu. Jedyne, co mogę zrobić, to nadal pisać piosenki i mieć nadzieję, że są aktualne, szczere
i dobre. Sesja okładkowa do płyty „Kilka historii na ten sam temat” uświadomiła mi moje własne inspiracje i określiła
mój wizerunek. Od tamtej pory styliści wiedzą, jakie lubię sukienki, a ludzie rozpoznają mnie tylko wtedy, gdy mam
kreskę na oku. To całkiem wygodne.


Dolina Pałaców
Kilkadziesiąt pałaców w niewielkiej odległości plus nieprawdopodobne widoki. Również na przyszłość.
Krzysztof Korzeń, dyrektor Fundacji Doliny Pałaców i Ogrodów KotlinyJeleniogórskiej:
– Budowanie wizji Doliny jest fascynujące. Kolejne kroki, jeszcze do niedawna trudne
do zrealizowania, stają się faktem. A to zmusza do kolejnych wyzwań. Mam
nadzieję, że stworzymy park kulturowy, który da podstawy do wpisania Doliny
Pałaców i Ogrodów na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.









